w kategorii: How To

Na Apple Blog pojawił się wpis zatytułowany “Data, godzina, i pogoda bezpośrednio na biurku w Maku“. Ponieważ koncepcja GeekToola bardzo mi się podoba, dodatkowo mam wrażenie że jest to idealna alternatywa dla iStat nano/pro itd., ponieważ może zjadać mniej pamięci od wcześniej wymienionej aplikacji. postanowiłem w końcu sięgnąć po ten program i postarać się przebrnąć przez jego konfigurację.
Pomijając opcje o których napisał na Apple Blog Bartek Jędrzejewski dodam coś od siebie.
Po pierwsze opiszę w jaki sposób ustawić wyświetlanie listy ostatnio odsłuchanych utworów w Last.fm.
Drugim tematem będzie dodawanie dowolnego feeda RSS tak by wyświetlał się bezpośrednio na naszym biurku. Czytaj Dalej.
Autor wpisu: Maciek Szamowski | data publikacji: 4 czerwiec 2009 | 10:50
w kategorii: na luzie

Witamy poraz 10-ty (a po raz pierwszy na AppleArt). Tym razem zdecydowaliśmy się na zmiany. Tak się dziwnie złożyło że ten odcinek podcastu nagraliśmy dwukrotnie.
Główną przyczyną była mizerna jakość audio jaka powstała podczas nagrania jakie miało miejsce w środę.
Myślę że dało nam to dużo do myślenia. Obaj z Grześkiem mieliśmy wrażenie że nasz podcast stoi w miejscu, zastanawialiśmy się już od dłuższego czasu co zrobić by to zmienić.
Dzięki tym naszym arcy mądrym przemyśleniom mamy dziś do czynienia z nowym (miejmy nadzieję lepszym) podcastem Pineapple.
Więcej na temat podcastu znajdziecie na Pineapple. Serdecznie Zapraszam!
Autor wpisu: Maciek Szamowski | data publikacji: 2 czerwiec 2009 | 11:29
w kategorii: Software

Nie wiem jak wy ale ja od zawsze miałem problemy z moją biblioteką muzyczną.
Kiedy korzystałem jeszcze z Windowsa w moim Winampie zawsze panował niesamowity bajzel.
W dużej mierze było to spowodowane ówczesnym pochodzeniem mojej muzyki, drugim czynnikiem wynikającym zarazem z pierwszego były kitowe tagi ID3.
Nie wiem jak Was ale mnie na widok czegoś w stylu “_----__CyNiC-2009-DAdA-dlsa.mp3--_D” w okienku playera otwiera się w nóż w kieszeni.
Od pewnego czasu Winamp (bodajże od wersji 5.2/5.5, tego pewny nie jestem) oferuje automatyczne pobieranie tagów ID3 z bazy gracenote.
Był to dla mnie strzał w dziesiątkę, nie dość że w końcu moja biblioteka muzyczna wyglądała jak należy a ja nie musiałem tego zmieniać sam z ręki, to mój odtwarzacz muzyczny pobierał również okładki.
Jednak ten post nie będzie o Winampie, przesiadłem się na Maca i wtedy pojawił się problem. Chciałem żeby cała moja biblioteka była opisana poprawnie, chciałem mieć okładki do każdej płyty.
Teraz znalazłem na to genialne rozwiązanie.
Ciąg dalszy publikacji ⇒
Autor wpisu: Maciek Szamowski | data publikacji: 26 maj 2009 | 8:37
w kategorii: Testy i recenzje

Dzisiejszy post będzie moim wielkim triumfem. Udało mi się w końcu zakupić nowy mikrofon. W grę wchodziło parę modeli m.in. MXL 2006 Mogami, czy Rode NT1-A. Okazało się jednak że mój efekt a zarazem karta dźwiękowa Line 6 Pod X3 Live nie posiada zasilania typu “Phantom“.
Nie starczyłoby mi zatem kasy nawet na odpalenie tego cacka, i mikrofon stałby (a raczej leżał) w pudełku na półce.
Zdecydowałem się zatem na produkt od którego zacząłem rozważania na temat nowego mikrofonu pod podcast.
Jak już pewnie wiecie (zarówno z tytułu posta, jak i headline’u) chodzi o produkt amerykańskiej firmy Blue o nazwie “Snowball” - kula śnieżna. Istniało wiele obaw.
Po pierwsze bałem się że mikrofon będzie plastikowy do bólu, obawiałem się że jakość jego wykonania będzie po prostu nie do końca taka o jakiej marzyłem.
Dodatkowy problem - USB. Niby wszystko fajnie, wiadomo plug ‘n play, nie musimy się o nic martwić wszystko działa bez zbędnych zabiegów.
Problem pojawia się dopiero gdy mamy jakąkolwiek wiedzę na temat dźwięku. Strasznie bałem się tego że jakość dźwięku jaki generuje ten sprzęt będzie mierna. Obawiałem się szumów, trzasków, itd.
Okazało się że Blue robi naprawdę dobry sprzęt za niewielkie pieniądze. Czytaj dalej.
Autor wpisu: Maciek Szamowski | data publikacji: 22 maj 2009 | 15:11
w kategorii: Apple Event
Właśnie wróciłem do domu z nagrania live Apple Blog TV które miało miejsce w warszawskim salonie sieci iSpot.
Muszę przyznać że nieźle się bawiłem. Ludzi było niewiele, jednak mimo tego było bardzo sympatycznie.
Chłopaki z Apple Blog na serio bardzo fajnie radzą sobie z tym całym zamieszaniem, widać że sprawia im to radochę i nie robią tego na siłę.
Utwierdziło mnie to tylko w przekonaniu że tego typu sprawa jak “podcast” czy “vcast” jest podmiotem nierozłącznym z cechą zwaną “autentyczność”.
Wiedziałem że nikt by tego nie kupił gdyby czy to Paweł, czy Włodek udawali. Istniał jednak we mnie mały procent niepokoju który twierdził: “Hmmm, a może jednak da radę to wszystko zrobić z wyrachowaniem?” Odpowiedź po dzisiejszym “szoł” brzmi: “Nie da rady, autentyczność przede wszystkim!“.
Co do samego Apple Blog TV #25. Myślę że będzie to jeden z ciekawszych odcinków vcastu, poruszano bardzo ciekawe tematy o których nie mam zamiaru się za bardzo rozwodzić. Ci którzy nie widzieli tego Live w iSpot czy też poprzez ustream.com mogą obejrzeć odcinek gdy już go chłopaki wrzucą do sieci.
To co dla mnie jest minusem to czas programu. Dzisiejsze tematy były bardzo ciekawe i w sumie można by było o nich rozmawiać godzinami dlatego czas 40 minut na odcinek (w przybliżeniu) uznaję za niewystarczający. Wiem że większości odbiorców właśnie taka długość się pewnie podoba. Dla mnie to za mało. Czytaj dalej.
Autor wpisu: Maciek Szamowski | data publikacji: 2 maj 2009 | 19:41
w kategorii: dłuższa lektura

Zainspirowany artykułem/wpisem znalezionym na SmashingMagazine postanowiłem napisać własną wersję tego artykułu.
Będzie to 5 powodów dla których ja zmieniłem swoje środowisko pracy z Windows na Mac.
We wczorejszym podcaście można było usłyszeć że użytkownicy Maców są w przytłaczającej większości zadowoleni ze swojego sprzętu. Dlaczego? Co powoduje taki a nie inny stan rzeczy?
Odpowiedź jest w miarę prosta - sprawcą zamieszania są owe powody dla których warto się przesiąść. Każdy ma inne, swoje, osobiste, jednak to co dla nas wszystkich jest wspólne to chęć bezproblemowej pracy na komputerze.
1. Stabilność/Niezawodność
Pod tymi pojęciami kryje się naprawdę wiele. Fan PCtów, oraz zapalony przeciwnik chłamu jaki sprzedaje Apple powie: “Jak ktoś umie korzystać z PC i Windows to nie ma problemów ze stabilnością“. Może także użyć argumentu typu: “Mi Vista działa już pół roku non-stop i nic się nie wiesza“.
Otóż sprawa wygląda tak: Po ponad 10 latach korzystania praktycznie nieprzerwanie z rozwiązań dostarczanych przez Microsoft postanowiłem iż nie mam już ochoty myśleć czy te albo inne działanie rozwali mi system.
Nie chcę się zastanawiać co zrobić by mój komputer pracował dłużej jak tydzień bez formatu.
Dla mnie problemem nie była i nie jest Vista, jest nim sama idea jaka przyświeca systemowi Windows. Użytkownik powinien się znać na komputerach. Ja nie chcę się znać, nie chcę szukać przez 2 godziny oprogramowania które zastąpi mi to co dostarcza system, nie chcę instalować 2 godziny sterowników, szukać firewalli, antywirusów, etc.
Zawsze chciałem by komputer po prostu działał.
To oferuje mi Macintosh. Od czerwca 2008 nic nie robiłem z systemem, nie musiałem go reinstalować, naprawiać, itd.
Wszystko działa tak jak należy, a trzeba wiedzieć iż od tego czasu zainstalowałem i odinstalowałem kupę różnego typu crapu jaki wpadł mi w ręce.
Nie potrzebuję antywirusa, firewalla, antyspyware - komputer potrafi mieć “up time” równy 2-3 miesiącom co uważam za niezły wynik jak na sprzęt o tej wielkości (Mac mini). Ciąg dalszy.
Autor wpisu: Maciek Szamowski | data publikacji: 27 kwiecień 2009 | 8:06
w kategorii: Software, Testy i recenzje, na luzie

Mania Tower Defense dotarła nawet do mnie. Nie trzeba mieć nawet iPhone’a by poczuć genialny klimat gry “Fieldrunners” znanej z iPhone na naszym Mac/PC.
Tytuł który opiszę właśnie dzisiaj dedykowany jest platformom Mac oraz PC. Gra to zwyczajny TD, z tą różnicą iż tym razem przez nasze pole przebiegają właśnie hordy orków.
W sumie nad tego typu tematem nie ma sposobu za bardzo się rozwodzić. W każdym razie gra jest pierwszorzędna.
Jak widać po trailerze - jeżeli ktoś lubi grać w “Fieldrunners” na iPhone, lub po prostu podoba mu się sama idea takiej rozgrywki “Hordes Of Orcs” jest grą dla niego.
Muszę powiedzieć że poziom trudności nie jest jakiś nad wyraz wysoki, obecnie gram na najwyższym poziomie gdzie ilość “fal” przeciwników jest nieograniczona, i jakoś sobie radzę.
Więcej o grze “Hordes Of Orcs” znajdziecie tutaj.
Autor wpisu: Maciek Szamowski | data publikacji: 24 kwiecień 2009 | 9:12
w kategorii: Software, Testy i recenzje

Jeśli chcemy pobawić się w tworzenie i stosowanie w interfejsie Mac OS własnych ikon, z pomocą przychodzi bardzo prosta i intuicyjna aplikacja o równie prostej i intuicyjnej nazwie - img2icns.
Img2icns to aplikacja do tworzenia ikon z obrazów. Tworzenie ikon jest proste i polega na przeciągnięciu i upuszczeniu dowolnego obrazu w wyznaczone pole, a następnie wyborze opcji konwersji:
- tworzenie pliku ICNS,
- katalogu z ustawioną ikoną.
Dodatkowo w wersji płatnej ($12.90) programu, mamy możliwości:
- konwersji odwrotnej, czyli ikony do obrazu (PNG, TIFF lub GIF),
- tworzenie ikon dla iPhone,
- tworzenie favicon,
- historię utworzonych w programie ikon.
Przyznam że obsługa programu to nawet miła zabawa. Spróbujcie!
Smacznego! 
Autor wpisu: Przemek Witkowski | data publikacji: 28 styczeń 2009 | 20:29
w kategorii: Software, Testy i recenzje

Rzadko bo rzadko, ale będąc gitarzystą korzystałem czasem z pracującego w midi świetnego edytora tabulatur dla gitarzystów (i basistów) - GuitarPro, dostępnego dla Windows. Rzadko w moim przypadku oznacza średnio raz na rok (kiedy ewentualnie muszę komuś coś rozpisać w tabulaturach) lub chcę złapać ogólny zarys jakiegoś kawałka, który chcemy zrobić dla naszej przyjemności. Poza nielicznymi wyjątkami nie gramy bowiem coverów (wyjątkiem był np. kawałek Uncreation Dana Swano, tym razem będzie to może utwór Deep Purple). Ponieważ właśnie taki czas nastał, zacząłem rozglądać się za odpowiednikiem Guitar Pro dla Mac OS X. Moje poszukiwania nie trwały długo. Dla makowych gitarzystów dostępny jest program TuxGuitar. Więcej o nim znajdziecie tutaj.
Autor wpisu: MacKozer | data publikacji: 26 styczeń 2009 | 21:10
w kategorii: Software, Testy i recenzje

Nikogo nie trzeba przekonywać, że Internet jest zabójcą tradycyjnej telewizji, zwłaszcza podcasty. jak dotąd wybrane podcasty oglądałem głównie poprzez strony www. Istnieje możliwość subskrybowania i oglądania podcastów w iTunes, jednak program ten odmawia współpracy wyświetlając komunikat, że podcasty nie są dostępne dla mojego kraju (czyli Polski). Problem wynika z faktu, że posiadam konto w polskim iTunes/Appstore, a dział z podcastami najwyraźniej nie jest jeszcze dostępny dla naszego kraju. Z pomocą przychodzi świetny i do tego darmowy podcastowy kombajn - Miro autorstwa Participatory Culture Foundation. Więcej na jego temat znajdziecie tutaj.
Autor wpisu: MacKozer | data publikacji: 21 styczeń 2009 | 18:52