
Przeglądając ostatnio różne “porządne” serwisy komórkowe, słuchając kilkanaście razy dziennie czy nie wolałbym Omnii (mam starego iPhone)… wszędzie natrafiam na wojny między “gejami” po stronie produktu Appla i masochistycznymi użytkownikami tzw. iPhone-killerów. A gdy już ktoś napisze coś sensownego w temacie zaraz dzieciaki go zakopią, zjadą, wyklną i nie wiadomo co jeszcze. Odkąd internet stał się na tyle popularny, że znajduje się w niemal każdym gospodarstwie domowym poważne serwisy zalewa fala flamewarów. Wojen sfrustrowanych właścicieli jak to ktoś ładnie ujął w słowa.
Ale na Boga, nie tędy droga. KAŻDY telefon ma swoje zalety i każdy ma swoje wady. Nie ma produktu idealnego, który zadowoliłby każdego. NIE DA SIĘ zrobić porównania iPhone i Samsunga Omnii generalizując tylko do stwierdzenia który jest lepszy.
Patrząc na światek telefonii komórkowej nie znalazłem jeszcze prawdziwego konkurenta iPhone (chociaż być może będzie nim Blackberry Storm). Nie znalazłem także konkurenta dla Androida od Google. Każdy z tych telefonów jest inny.
Apple postawiło na wygodę obsługi. Okroiło telefon tylko do najpotrzebniejszych funkcji i to wcale nie jest wadą. Niektórzy nie chcą przekopywać sie przez stertę opcji których nigdy nie wykorzystają. Ktoś kto chce MMSy, świetną kamerę, GPS, Office, 2 karty SIM i nie wiadomo co jeszcze niech po prostu wybierze inny produkt. Ewentualnie pochwali się światu czemu ON wybrał to czy tamto. Koniec! Po co flamewar? A jeżeli ktoś odpowiada, że mamy jailbreake a wraz z nim te nieszczęsne MMSy to wiele do tematu nie wnosi. Osoba lubiąca grzebać samodzielnie w telefonie na pewno dotarła do tej informacji. Paranoistyczny dla niektórych sposób bycia Apple jednych odstrasza, innym dodaje pewności - że nic nie skopie.
Samsung Omnia to absolutne przeciwieństwo iPhone który z bliżej nieznanych przyczyn urosło do statusu killera. A przecież tutaj mamy całe mnóstwo opcji kosztem wygody. Nie wiem jak Wy, ale ja podobieństwa nie dostrzegam. Może prócz tego, że obie maszyny to telefon komórkowy. Ktoś kto lubi grzebać w opcjach, ustawiać wszystko po swojemu z pewnością znajdzie się w niebie. Ale co z przeciętnym Kowalskim? Czy ktoś o nim myśli? Co biedak ma wybrać widząc pochwalne opinie samych power userów.
Sytuacja z Google G1 i wszystkimi HTC (więc Android Googla, Sony Ericsson X1 również się kwalifikuje) ma się podobnie. To telefony przeznaczone dla różnych potrzeb. Ten ma to, a nie ma tego. Co więcej, nie ma wśród nich jednego zwycięzcy. Każdy jest zwycięzcą w swojej kategorii. A przecież jest jeszcze Nokia Tube, cała seria E, N, Sony Ericssony z serii P… każdy z nich jest przyrównywany do iPhone i każdy bije go na łopatki… patrząc z ich punktu widzenia jego właściciela oczywiście.
Cała sytuacja wygląda jeszcze śmieszniej (właściwie to dla bardziej rozgarniętych ludzi tragicznie) gdy zauważymy że razem z opiniami dotyczącymi samych telefonów idą również opinie na temat ich właścicieli. To właśnie z nich dowiedziałem się, że jestem gejem, liżę tyłek Steve’owi Jobsowi (CEO Apple), wyznaję kult Apple i kilku innych rewelacji. A ja myślałem, że po prostu wybieram produkt dla siebie i moje życie wcale się z tego powodu nie zmieni.
Na zakończenie pragnę jeszcze dodać, że świat idzie na przód. W laboratoriach wielkich koncernów już powstają telefony o których nam się nawet nie śniło. Co z tego, że światło dzienne ujrzą za parę lat. Przecież mniej dopracowany produkt który wyszedł wcześniej jest lepszy od tego któremu poświęcono więcej czasu. Bo przecież ten drugi “odgapia” rozwiazania. Przytoczeni we wstępie sfrustrowani właściciele będą mówili wszystko co najgorsze o nowszej zabawce. A gdy już uzbierają na nią pieniądze ich opinia zaskakująco szybko ulega zmianie.
Mam nadzieję, że ten wpis dotrze do bardziej rozgarniętych użytkowników.
Autor: Grzegorz Świrski<blip.pl - sognat >
Na linka do artykułu trafiłem przez Blip;) i szczera wypowiedz bardzo mi się spodobała, a autor pozwolił mi umieścić artykuł na AA. Serdecznie dziekuje;]






12 październik, 2008 o godzinie 10:55
Hm.., trochę mi ta wypowiedź przypomina wpis u Bartka Skowronka http://blog.fotogenia.info/2008/10/07/iphone-admirer/
13 październik, 2008 o godzinie 18:52
Prawda, piszą ludzie bzdury w ogóle nie wiedząc co chcą osiągnąć. Każdy telefon jest inny, a zarazem wyjątkowy w swoim rodzaju ;).
23 listopad, 2008 o godzinie 09:18
Zgadzam się w 100% z wypowiedzią autora. Wojny użytkowników telefonów o to który model jest lepszy są żenujące i świadczą jedynie o braku dojrzałości obu stron. Zresztą pewnie takie zachowania prezentują głównie dzieci i młodzież gimnazjalna, więc czemu tu się dziwić. W dzisiejszych czasach poprawne wysławianie się jest traktowane jak objaw bycia gejem (tragedia), więc tego typu wojny to chyba nic dziwnego. Tragedia.
3 styczeń, 2009 o godzinie 01:27
Tak jak każdy ma prawo mieć inny samochód tak i telefon ludziom po prostu już odbija z zazdrości :/