
Swojego Pierwszego iPhone kupiłem w 1,5 roku temu. Jest to oczywiście pierwsza generacja, przez niektórych, w tym mnie, uważana za najlepszą. Pominę może argumenty to popierające z uwagi na ich stuprocentową subiektywność. Zamiast tego napiszę, jak o niego dbałem i dbam nadal.
Przez pierwszy miesiąc nosiłem go w kieszeni ze strachem przed porysowaniem czegokolwiek. Później przez bardzo długi czas chroniłem go przy użyciu Invisible Shield (do teraz zostawiłem na ekranie). Po tym długim czasie, z tęsknoty za właściwościami dotykowymi aluminiowej obudowy, zdjąłem i używałem go długo bez tylnej ochrony.
W tym czasie koleżanka w pracy oddając mi go po obejrzeniu, zrobiła to metodą posunięcia po stole… Przejechał tak jakieś 2m powodując ogólną konsternację. Powstały drobniutkie ryski, widoczne po dokładnym przyjrzeniu się. Pomyślałem, że czas wrócić do ochrony, ale tym razem takiej, która zasłoni też te drobniutkie ryski.
Wybór padł na GelaSkins. Mnogość wzorów spowodowała nie lada dylemat, zwany przez większość komfortem wyboru ;). Po wybraniu kilku wzorów oraz skonsultowaniu ich ze znajomymi, zdecydowałem się na ten, który był i moim i ich faworytem. Mowa o The Enamored Whale. Mimo, że mam iPhone (pierwszej generacji), padło na skórkę na iPhone 3G. Po dopytaniu o kompatybilność, nie czułem ryzyka ewentualnego niedopasowania… i słusznie.
Zastosowanie okazało się łatwiejsze niż przypuszczałem. Są w sieci filmiki, które pokazują jak łatwo jest nakleić GelaSkins na iPhone, mimo wszystko biorąc pod uwagę wprawę osoby, która to robiła i sam fakt, że filmik ten publikuje sam producent, nie dawałem temu do końca wiary.
Mimo to okazało się, że zastosowanie jest banałem, a najwięcej czasu zajęło mi dokładne wyczyszczenie obudowy przed zabraniem się za jej ozdabianie. Łącznie może jakieś 6 minut.
Słyszałem niejednokrotnie o problemach z marszczeniem się tej skórki na zaokrągleniach przy “rogach” iPhone. Przygotowałem się psychicznie, że będą i trzeba je będzie zaakceptować, ale znów okazało się to po części mitem. Choć zaraz po zastosowaniu skórki, była fałdka, ale kilkakrotnie z przerwami ją dociskając, pozbyłem się jej na dobre.

Jeśli nie chroniłeś / chroniłaś swojego iPhone 3G / 3GS, zapewne jest bogaty w ryski na plastikowej obudowie. Osobiście mogę Ci polecić GelaSkins, który pomoże je zasłonić, ale i też chronić przed kolejnymi.
Wciąż piszę tylko o właściwościach ochronnych, a przecież równoznaczną cechą tych skórek jest ich walor artystyczny. Na pewno każdy znalazłby coś dla siebie, wybierając spośród zaadaptowanych prac graficznych i malarskich artystów z całego świata.
Dodatkowo dla każdej skórki można pobrać tapetę, przy czym najszybszym i najprostszym sposobem jest pobranie programu producenta.









29 wrzesień, 2009 o godzinie 15:58
Dzięki:) bardzo fajnie, że ten od 3g pasuje na iP 2G będe miał osłonięte boki !!!
i za 42 zł pozbyłem sie masy rys z mojego iP ;/ a rysy przez gumowe etuii … dzięki bogu za gelaskins 
ja zakupiłem mój StylowaOchrona.pl to dobre miejsce na zakupy szczególnie ze kod abtv daje 15% rabatu