
Dzisiejszy post będzie moim wielkim triumfem. Udało mi się w końcu zakupić nowy mikrofon. W grę wchodziło parę modeli m.in. MXL 2006 Mogami, czy Rode NT1-A. Okazało się jednak że mój efekt a zarazem karta dźwiękowa Line 6 Pod X3 Live nie posiada zasilania typu “Phantom“.
Nie starczyłoby mi zatem kasy nawet na odpalenie tego cacka, i mikrofon stałby (a raczej leżał) w pudełku na półce.
Zdecydowałem się zatem na produkt od którego zacząłem rozważania na temat nowego mikrofonu pod podcast.
Jak już pewnie wiecie (zarówno z tytułu posta, jak i headline’u) chodzi o produkt amerykańskiej firmy Blue o nazwie “Snowball” - kula śnieżna. Istniało wiele obaw.
Po pierwsze bałem się że mikrofon będzie plastikowy do bólu, obawiałem się że jakość jego wykonania będzie po prostu nie do końca taka o jakiej marzyłem.
Dodatkowy problem - USB. Niby wszystko fajnie, wiadomo plug ‘n play, nie musimy się o nic martwić wszystko działa bez zbędnych zabiegów.
Problem pojawia się dopiero gdy mamy jakąkolwiek wiedzę na temat dźwięku. Strasznie bałem się tego że jakość dźwięku jaki generuje ten sprzęt będzie mierna. Obawiałem się szumów, trzasków, itd.
Okazało się że Blue robi naprawdę dobry sprzęt za niewielkie pieniądze. Czytaj dalej.






24 maj, 2009 o godzinie 19:59
nie dziala link do pelneo postu!!!
24 maj, 2009 o godzinie 20:02
Sorry, niestety wykorzystany został limit transferu. W poniedziałek powinno wszystko działać ok.
Wielkie sorry.