![]()
Nie wiem jak wy ale ja od zawsze miałem problemy z moją biblioteką muzyczną.
Kiedy korzystałem jeszcze z Windowsa w moim Winampie zawsze panował niesamowity bajzel.
W dużej mierze było to spowodowane ówczesnym pochodzeniem mojej muzyki, drugim czynnikiem wynikającym zarazem z pierwszego były kitowe tagi ID3.
Nie wiem jak Was ale mnie na widok czegoś w stylu “_----__CyNiC-2009-DAdA-dlsa.mp3--_D” w okienku playera otwiera się w nóż w kieszeni.
Od pewnego czasu Winamp (bodajże od wersji 5.2/5.5, tego pewny nie jestem) oferuje automatyczne pobieranie tagów ID3 z bazy gracenote.
Był to dla mnie strzał w dziesiątkę, nie dość że w końcu moja biblioteka muzyczna wyglądała jak należy a ja nie musiałem tego zmieniać sam z ręki, to mój odtwarzacz muzyczny pobierał również okładki.
Jednak ten post nie będzie o Winampie, przesiadłem się na Maca i wtedy pojawił się problem. Chciałem żeby cała moja biblioteka była opisana poprawnie, chciałem mieć okładki do każdej płyty.
Teraz znalazłem na to genialne rozwiązanie.
(more…)
Archiwalne wpisy w kategorii maj, 2009...
opublikowany w Softwareopublikowany w Testy i recenzje

Dzisiejszy post będzie moim wielkim triumfem. Udało mi się w końcu zakupić nowy mikrofon. W grę wchodziło parę modeli m.in. MXL 2006 Mogami, czy Rode NT1-A. Okazało się jednak że mój efekt a zarazem karta dźwiękowa Line 6 Pod X3 Live nie posiada zasilania typu “Phantom“.
Nie starczyłoby mi zatem kasy nawet na odpalenie tego cacka, i mikrofon stałby (a raczej leżał) w pudełku na półce.
Zdecydowałem się zatem na produkt od którego zacząłem rozważania na temat nowego mikrofonu pod podcast.
Jak już pewnie wiecie (zarówno z tytułu posta, jak i headline’u) chodzi o produkt amerykańskiej firmy Blue o nazwie “Snowball” - kula śnieżna. Istniało wiele obaw.
Po pierwsze bałem się że mikrofon będzie plastikowy do bólu, obawiałem się że jakość jego wykonania będzie po prostu nie do końca taka o jakiej marzyłem.
Dodatkowy problem - USB. Niby wszystko fajnie, wiadomo plug ‘n play, nie musimy się o nic martwić wszystko działa bez zbędnych zabiegów.
Problem pojawia się dopiero gdy mamy jakąkolwiek wiedzę na temat dźwięku. Strasznie bałem się tego że jakość dźwięku jaki generuje ten sprzęt będzie mierna. Obawiałem się szumów, trzasków, itd.
Okazało się że Blue robi naprawdę dobry sprzęt za niewielkie pieniądze. Czytaj dalej.
opublikowany w Apple Event
Właśnie wróciłem do domu z nagrania live Apple Blog TV które miało miejsce w warszawskim salonie sieci iSpot.
Muszę przyznać że nieźle się bawiłem. Ludzi było niewiele, jednak mimo tego było bardzo sympatycznie.
Chłopaki z Apple Blog na serio bardzo fajnie radzą sobie z tym całym zamieszaniem, widać że sprawia im to radochę i nie robią tego na siłę.
Utwierdziło mnie to tylko w przekonaniu że tego typu sprawa jak “podcast” czy “vcast” jest podmiotem nierozłącznym z cechą zwaną “autentyczność”.
Wiedziałem że nikt by tego nie kupił gdyby czy to Paweł, czy Włodek udawali. Istniał jednak we mnie mały procent niepokoju który twierdził: “Hmmm, a może jednak da radę to wszystko zrobić z wyrachowaniem?” Odpowiedź po dzisiejszym “szoł” brzmi: “Nie da rady, autentyczność przede wszystkim!“.
Co do samego Apple Blog TV #25. Myślę że będzie to jeden z ciekawszych odcinków vcastu, poruszano bardzo ciekawe tematy o których nie mam zamiaru się za bardzo rozwodzić. Ci którzy nie widzieli tego Live w iSpot czy też poprzez ustream.com mogą obejrzeć odcinek gdy już go chłopaki wrzucą do sieci.
To co dla mnie jest minusem to czas programu. Dzisiejsze tematy były bardzo ciekawe i w sumie można by było o nich rozmawiać godzinami dlatego czas 40 minut na odcinek (w przybliżeniu) uznaję za niewystarczający. Wiem że większości odbiorców właśnie taka długość się pewnie podoba. Dla mnie to za mało. Czytaj dalej.





